Spóźnione odwołanie

Długo czekałem na decyzję w sprawie zwolnienia z podatku VAT. Decyzja nadeszła, kiedy przebywałem w sanatorium i wszyscy domownicy również nie byli obecni w domu. Przesyłka przeleżała, więc, kilka tygodni w skrzynce na listy i kiedy ją otworzyłem, okazało się, że urząd skarbowy wydał decyzję niekorzystną dla mnie. Niestety, minął ustawowy termin, kiedy mogłem złożyć odwołanie. Zacząłem się zastanawiać, czy jest jeszcze jakieś wyjście z mojego kłopotu. Byłem prawie pewny, że decyzja urzędu będzie pozytywna. Niestety, brak tej ulgi będzie drogo kosztował moją firmę i będę musiał zrezygnować z tak potrzebnej modernizacji parku maszynowego, który planowałem na bieżący rok. Nic rozsądnego nie przyszło mi do głowy. Na drugi dzień opowiedziałem o problemie sekretarce, która poradziła mi, abym skorzystał z usług biura rachunkowego, które zatrudnia doradców podatkowych specjalizujących się w rozwiązywaniu podobnych problemów. Sama tez, korzystając z internetu, znalazła w tej samej dzielnicy, gdzie mieści się siedziba mojej firmy. Uprzejmy doradca podatkowy szybko znalazł dobre wyjście z mojej sytuacji. Otóż okazało się, że w podobnych do mojej sprawach pozytywne wyroki wydawały WSA i trzeba było tylko napisać i złożyć wniosek o przywrócenie terminu na wniesienie odwołania. Doradca pomógł mi napisać nie tylko to pismo, ale również odwołanie od decyzji urzędu skarbowego. Powód, przez który nie mogłem dopełnić ustawowego terminu okazał się przekonywujący. Wprawdzie samo zwolnienie lekarskie nie jest dostatecznym usprawiedliwieniem, ale pobyt poza domem okazał się okolicznością wystarczającą, aby uznać zasadność przywrócenia terminu odwołania.

Comments are closed.